wtorek, 10 lutego 2015

Samiec alfa - pragnienie wszystkich kobiet ?


Nie tak dawno temu trafiłem na pewien artykuł dotyczący medialnego stereotypu mężczyzny idealnego. Takiego, którego pragnie każda kobieta.Według autora(ki) artykułu prawdziwy mężczyzna to samiec alfa, pewny siebie w każdym momencie. To facet z zasobnym portfelem, dzięki któremu spełnia wszystkie zachcianki kobiet. Facet który zawsze wie czego chce i zawsze to dostaje. Taki Pan Grey. Jeśli ktoś nie spełnia któregoś punktu to musi ostro trenować bo inaczej to kaplica. I tak się zastanawiam, od której kategorii mam zacząć trening bo w zasadzie w żadnej nie jestem dobry. A może coś ze mną jest nie tak?

Po chwili namysłu zaczynam analizować swoje kontakty z kobietami. Nigdy nie narzekałem na brak  towarzystwa płci przeciwnej. Pierwsze miłości przeżywałem już w podstawówce. Potem było liceum i studia.  W zasadzie zawsze lepiej dogadywałem się z kobietami niż z mężczyznami. Dziś jestem szczęśliwym mężem i ojcem dwójki dzieci. I nie jestem przebojowy, pewny siebie. Nie jestem samcem alfa, nie posiadam wielocyfrowej sumy na koncie. Więc o co w tym wszystkim chodzi?
Pytam żony co o tym sądzi. A ona mi odpowiada, że kocha mnie za to jaki jestem. Za to, że opiekuję się nią i całą rodziną. Za to, że pielęgnuję w naszym związku to co jest dla niej najważniejsze. 

Próbuję odnieść to teraz do czytanego artykułu. Czy faktycznie kobiety pragną samców alfa? Czy nie jest to tylko stereotyp, sztucznie wykreowany przez media. Załóżmy, że drogie Panie znalazłyście takiego mężczyznę i jesteście z nim w związku. Tylko pytanie jak długo? Samiec alfa nie siedzi z założonymi rękami. On ciągle poluje. W pewnym momencie to Wy byłyście zwierzyną, którą upolował. Ale on traktuje Was przedmiotowo. Prędzej czy później znudzicie się mu, a wtedy co?
Spróbujcie mu powiedzieć, że chcecie wyjść za mąż za niego i mieć z nim dzieci. Doskonale wiecie jaka będzie reakcja. A przecież większość z Was pragnie żyć z jednym partnerem mieć dzieci i być szczęśliwą.

Ostatnio podczas spacerów z rodziną zauważyłem pewną rzecz. Wiele dziewczyn i kobiet, które mijamy po drodze ma wyjątkowy wyraz twarzy. Mam takie dziwne uczucie jakbym wiedział co one myślą. "Jejku jak ja im zazdroszczę są tacy szczęśliwi." zdają się mówić. Fakt jesteśmy szczęśliwi ale to zasługa naszej wspólnej pracy. Ale o tym w innym poście. W każdym razie ja na pewno nie jestem typem maczo-faceta. I na takiego nie wyglądam. Ba mam nawet kompleksy.

Obecnie pracuję z osobnikiem, którego śmiało można by nazwać samcem alfa. I o dziwo obserwując
zachowanie kobiet w stosunku do niego dzieje się coś zupełnie odwrotnego. Nie zwracają na niego uwagi i wyraźnie męczą się jego towarzystwem. Wręcz boją się jego.

Więc jaki powinien być ten idealny facet? Na to pytanie każda z Was musi sobie sama odpowiedzieć.
Zastanówcie się na czym najbardziej Wam zależy, czego pragniecie i co nie będzie tylko krótką chwilą, ulotnym uczuciem. Co będzie trwało przez lata i będziecie z tego dumne. Tylko proszę Was o to byście  nie posługiwały się medialnymi stereotypami, byście dały szanse nie facetom z pierwszego rzędu, ale tym, którzy stoją trochę dalej, tym których trochę trudniej dostrzec, którzy są bardziej tajemniczy. Bo w nich drzemią prawdziwe i długotrwałe uczucia.



Drugiego posta piszę leżąc w łóżku i walcząc z grypą. Jestem na zwolnieniu lekarskim i tak się zastanawiam nad tym ile znaczy ten otrzymany od lekarza zielony druk. Ktoś powie, co to ma wspólnego z pragnieniami kobiet. Myślę, że ma i to bardzo dużo. Bo czy nie pragniecie tego by w każdym momencie gdy zachorujecie móc pójść do lekarza otrzymać potrzebne leki i zwolnienie chorobowe. Po czym spokojnie zadzwonić do pracy i powiedzieć o tym szefowi lub szefowej. Przyjść do domu położyć się do łóżka i nie myśleć o tym co usłyszycie po tym jak wrócicie do pracy.
Niestety rzeczywistość jest inna. Samo wzięcie L4 wiąże się z dużym stresem. Bo co powie przełożony; tyle obowiązków będzie mnie czekać po tym jak wrócę do pracy. Muszę się Wam przyznać, że ja też mam takie obawy. I to za każdym razem kiedy biorę zwolnienie. Dziś musiałem zostawić koleżankę samą z masą roboty. Mam wyrzuty sumienia z tego powodu. Z drugiej strony nie wyobrażam sobie tego jakbym funkcjonował dziś w pracy. Ledwo trzymam się na nogach.
 Parę dni temu zmarł pracownik zakładu w którym pracuję. Osobiście go nie znałem ale dowiedziałem się, że miał 57 lat. W piątek pracował na drugiej zmianie a w sobotę rano nosił płyty regipsowe do nowego mieszkania i wtedy zmarł. Na co? Zawał. Serce nie wytrzymało. Przykra historia. Być może był przepracowany, a może chory. Mógł być również po prostu przeziębiony.
Dziś wszyscy powtarzają, że trzeba dbać o zdrowie. Wraz z żoną staramy się o nie dbać tak żeby jak najmniej chorować. Ale co z tego, że dbamy o to w domu kiedy przychodzę do pracy a tam wszyscy  kichają i kaszlą.  Zamiast siedzieć w domu i się kurować zarażają innych. Bo boją się iść na L4.
 Osobnym tematem jest wzięcie zwolnienia na dziecko. Każda mama, która ma małe dziecko pewnie dobrze zna ten dylemat. Ile razy już widziałem jak moja żona stresuje się gdy synek zaczyna kaszleć. Gdy musi się zastanawiać czy brać chorobowe czy posłać go do przedszkola. Gdyby mamy mogły bezstresowo wziąć wolne, o ile rzadziej chorowałby ich pociechy. A tak przychodzi jedno chore dziecko bo rodzice nie mogą wziąć zwolnienia i zaraża wszystkie pozostałe w grupie. I wszyscy pozostali rodzice mają ten sam problem.
Pytanie czy można z tym coś zrobić. Myślę, że można. Trzeba na ten temat rozmawiać i wszędzie o nim pisać. Dzięki temu być może zmieni się nastawienie pracodawców i szefów. A przyjście z L4 nie będzie już koszmarem.
 Czekam na Wasze opinie



poniedziałek, 9 lutego 2015

Czego pragną kobiety?. Czy ktoś to w ogóle wie?. Chyba tylko Wy same drogie Panie. Ale czy aby na pewno?. W dzisiejszych czasach jesteśmy wprost przytłoczeni informacją płynącą ze środków masowego przekazu. Wchłaniamy to wszystko bez zastanowienia, bez jakichkolwiek przemyśleń. Według mediów kobieta szczęśliwa to taka, która jest wolna, wyzwolona, atrakcyjna, która spełnia swoje pragnienia. Ale czym są te pragnienia? Czy jest to luksusowy samochód, podróże dookoła świata, kwitnący biznes? Wydawać by się mogło, że tak. Moim zdaniem to stereotypy, to tylko powierzchowny płaszcz, pod którym kłębią się prawdziwe pragnienia. To uczucia - potrzeba miłości, zaufania, akceptacji, partnerstwa i bezpieczeństwa.

Ten blog ma na celu demaskowanie stereotypów z różnych sfer życia, po to by każda kobieta mogła odkryć prawdziwe pragnienia. Czy może dokonać tego 30 - letni mężczyzna piszący na jednym z tysięcy blogów?. Tak i nie. Będzie mi potrzebna do tego Wasza pomoc. Proszę Was o chwilę zastanowienia się nad sobą, nad tym czy jesteście w pełni szczęśliwe, czy macie wszystko to czego oczekujecie od życia, od partnera. Jeśli nie to podzielcie się tym co was trapi, złości, być może wspólnie za pomocą tego bloga uda się w końcu przeciwstawić medialnym stereotypom dotyczącym kobiety "idealnej", "idealnego" mężczyzny,"idealnego" związku i życia. Proszę o maile na mój adres z tematami, które można poruszyć na tym blogu. Przyczyńcie się do rozwoju tego bloga i rozwoju świadomości społecznej.

Dlaczego mężczyzna pisze akurat taki blog? Właśnie dlatego, żeby pokazać, że nie wszyscy faceci zwracają uwagę na to czym serwuje nas internet, telewizja i radio. A także, że wielu z nas ma założone klapki na oczach i wystarczy parę postów aby te klapki zrzucić. Nie jestem pisarzem, publicystą  ani psychologiem, dlatego moje posty będą proste, krótkie ale mam nadzieję trafiające w sedno każdej sprawy. Z góry przepraszam za błędy i literówki. Jest to mój pierwszy blog więc, jeśli pojawią się jakieś uwagi co do strony technicznej lub merytorycznej bloga, ślicznie proszę o maila z poradami. Zapraszam do wspólnego blogowania.

Pozdrawiam i życzę miłej lektury